wtorek, 8 kwietnia 2014

Gobelinowa spódnica


Ostatnio upolowana na przecenach w New Look spódniczka :)
Faktura tapicerki czy gobelinu . Ujmujący krój bombeczki i bardzo moje kolory !!
Wiosennie po raz enty.
Jest dzisiaj tak cudnie , że wypadam zaraz do ogrodu dopieścić moje tulipany i żonkile .
Życzę wszystkim wspaniałego dnia . Paaaaaaaaaaaa.........











                                   spódniczka - New Look
                                         koszula - Zara
                                     kamizelka - H&M
                                              buty - Lodi
                                         płaszcz - S/H
                                            torba - Allegro
                                           pasek - Cropp



                              FOTO GG

piątek, 4 kwietnia 2014

Makaron z pieczoną papryką i fasolą







To jest eksperyment !
Ale mam dobrą wiadomość  - gdyby dla kogoś słowo "eksperyment" brzmiało niebezpiecznie -
danie wyszło wyśmienicie :)........
Sporo tu zaskakujących smaków , które bardzo fajnie się dopełniają.
Jest tu pieczona słodka papryka, są oliwki i feta, ostra papryczka chili i łagodząca biała fasola z awokado.
Ale do rzeczy!

Składniki na 2 osoby:
1/3 opakowania makaronu spaghetti
1 pieczona czerwona papryka
7 suszonych pomidorów
1/2 słoiczka zielonych oliwek
1/2 puszki białej fasoli
1/2 awokado
2 ząbki czosnku
1 papryczka chili
1/2 opakowania fety bałkańskiej z Lidla
oliwa z oliwek
świeża bazylia

Najpierw pieczemy w całości paprykę w temp.200 stopni przez około 30 minut.
 Po upieczeniu wkładamy ją od razu do zimnej wody. Po tym zabiegu skórka zejdzie bez problemu. Gotujemy makaron spaghetti al dente w osolonej wodzie.
 A podczas gotowania makaronu przygotowujemy resztę składników dania.
Kroimy w paski suszone pomidory, dodajemy fasolę i wyciśnięty czosnek.Dodajemy pokrojoną paprykę. Wcześniej zdejmujemy z niej skórkę i oczyszczamy z gniazda nasiennego. Podgrzewamy wszystko na patelni, z odrobiną oliwy z oliwek przez kilka minut.
Na gorący makaron wykładamy nasze składniki z patelni. Na wierzch kruszymy fetę i pokrojone w plasterki lub kostkę awokado,  oraz oliwki w całości ( bez pestek). Dodajemy pokrojoną drobno ostrą papryczkę razem z nasionami.
Jeśli ktoś nie lubi ostrych dań, można ją pominąć lub dodać bez nasion.
Skrapiamy danie oliwą z oliwek i posypujemy świeżą ,zieloną bazylią.
Gotowe ! Lampka dobrego, czerwonego wina dopełni orgii smaków........















czwartek, 27 marca 2014

Dzień Teatru 2014

Z okazji Dnia Teatru zamieszczam tekst, napisany przez mojego przyjaciela z Teatru Muzycznego Jacka Westera na FB

"Aktorzy mają rozedrgane dusze i serca chore od nagłych zmian nastrojów. Rodzą się co wieczór i umierają po kurtynie. Przychodzą do teatru na długo przed spektaklem, ubierają się w swoje kostiumy-role, nakładają charakteryzację jak obcą twarz. Oswajają ją i wierzą. Wierzą w to życie, przez które mozolnie brną jak koła roweru po piasku. Ocierają pot o kulisy. Aktorzy mówią głośno i wyraźnie. Chcą, żeby wiadomo było, o co chodzi. Nawet gdy szepczą słychać ich. A i tak często rozbijają się o ścianę niezrozumienia. Śpiewają po stokroć te same smutne piosenki i robią to wciąż ze łzami w oczach, z tym samym wzruszeniem. Aktorzy nie dbają o zdrowie. Nie mają czasu na tak nieważne sprawy. Aktorzy po prostu nie chorują. Może dlatego odchodzą za wcześnie. A ci, którym udaje się dożyć sędziwego wieku odchodzą w zapomnieniu, często samotnie bez owacji, bez mów dziękczynnych. Aktorzy są źle opłacani. Ktoś pewnie wymyślił, że skoro mają swój teatr, nie potrzebują niczego więcej... Aktorzy kochają mocniej, żyją szybciej a rozpacz ich bywa czarna jak fortepian. Huśtają się na nitkach swoich delikatnych uczuć. Podrzucają swoje dusze do nieba i spychają je bez wahania na dno piekła. Nie boją się śmieszności, brzydoty czy poruszania się na pograniczu kiczu. Mają naturę ekshibicjonisty, który czerpie przyjemność z pokazywania swojej nagości. Stają co wieczór na deskach sceny z obnażoną nagą duszą, z bezwstydnym sercem i pewnym głosem, gestem, wzrokiem kradną uczucia widzów. Żywią się nimi. Kradną uczucia? Ach nie! Dają całe swoje dobro i piękno swoim spektatorom. Żyją w tych chwilach tylko dla nich. Nic innego się nie liczy. Ale aktorzy wracają wreszcie do domu. Do swoich czterech ścian. Wracają i... płaczą naprawdę."

i zdjęcie naszego Teatralnego fotografa i przyjaciela Piotra Manasterskiego




......i tak to wygląda naprawdę ..........

wtorek, 25 marca 2014

Kotlety ziemniaczane w sosie grzybowym









Jeśli zostanie wam trochę ziemniaków z obiadu to skorzystajcie z tej propozycji. Kotlety ziemniaczane to wspomnienie dzieciństwa. Ciocia Zofia serwowała je w przypływie dobrego humoru....:)
Składniki na 3 osoby :
5 niedużych ugotowanych ziemniaków
4 łyżki stołowe mąki
1 całe jajo
pół małej kostki twarogu lub fety
sól pieprz do smaku
Sos:
6 suszonych grzybów
1/2 dużej cebuli
sól i pieprz do smaku

Najpierw przygotowujemy sos grzybowy. Suszone grzyby zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 15 minut. Po tym czasie  gotujemy je  10 minut. W między czasie szatkujemy cebulę i szklimy na maśle. Dodajemy podgotowane i pokrojone grzyby do cebuli.
 Dosmaczamy solą i pieprzem. Dusimy parę minut. Dodajemy do wodę po grzybach. Sos zagęszczamy mąką i zabielamy śmietaną kremówką .

 Zimne ziemniaki przepuszczamy przez praskę lub rozgniatamy widelcem razem z twarogiem.
Dodajemy mąkę , jajo i przyprawy. Zagniatamy ciasto. Nie za długo.
Formujemy w dłoniach nieduże kotlety. Spłaszczamy je dłonią. Obtaczamy w mące i smażymy na średnim ogniu po 2 minuty z każdej strony. Kiedy się zrumienią ,odkładamy na ręcznik papierowy ,żeby pozbyć się nadmiaru tłuszczu
Kotlety układamy na talerzu ,podlewamy sosem z grzybami .
Posypujemy zieloną pietruszką i.......zajadamy się bez opamiętania .





                 PRZYGOTOWANIE SOSU










Smacznego...............................................

czwartek, 20 marca 2014

Dziki Kot

 Po kilku dniach porwistych wiatrów z zacinającym deszczem znowu wiosennie.......
Jak to koty mają w zwyczaju , wylazły wygrzać się na słońcu.
Grześ stęsknił się za aparatem i z zapałem zabrał się do pracy.
Gdybym wam przytoczyła komendy jakimi się posługiwał podczas tej sesji - padlibyście ze śmiechu.
Ale liczy się efekt :).....
Tę stylizację miałam w głowie od dawna.
 Powoli zbierałam dodatki ,żeby ją uzupełnić.
Płaszczyk znalazłam na Allegro , czapę w Croppie itd......
Lubię układać sobie w wyobraźni całość obrazu. To chyba najfajniejsza zabawa. Często się zdarza ,że po zrobieniu sesji ,zapominam o danym zestawie na bardzo długo.
Ale tę  na pewno wykorzystam nie raz.......



                                                czapka - Cropp
                                               płaszcz - Allegro
                                              spodnie - H&M
                                                    buty - Zara
                                                   torba - New Yorker
                                                okulary - New Yorker















    Foto GG

czwartek, 13 marca 2014

Zwierzę mnie bierze !

W każdym zakątku różnych firm odzieżowych atakuje dzikie zwierzę !!!!
W paski ,w cętki, rude, szare ......a nawet kolorowe !
No to pora się do tej dziczy "przymierzyć". Tosia dzisiejszą stylizacją zachwycona. Też zgromadziła we własnej szafie niezłą kolekcję dzikiego zwierza :). Twierdzi ,że z miłości do " kotowatych ".
Ja ...hmmmmmm nigdy za zwierzem nie przepadałam , ale jak zwykle uległam . Chyba jestem zbyt podatna na marketing :).
Zawsze twierdzę ,że należy się zabawić ze wszystkim. Dlaczego nie ze zwierzem ?
Miłego dnia wszystkim życzę. Pogoda cuuuuuuuuuuuuuudna !!!!


                                          płaszcz - Zara
                                          koszula - H&M
                                         spodnie - Kaphal
                                              buty - Reserved
                                          okulary - New Yorker
                                             torba - H&M
                                       naszyjnik - H&M
                                             paski - Reserved











     
Foto Antonina Gzyl

niedziela, 9 marca 2014

ROCKOWO

No i tak - Dzień Kobiet minął w bardzo przyjemnym nastroju.
Było przepyszne sushi w mojej ulubionej restauracji. Spacer nad morzem. Mała przebieżka po Klifie.
I..............DO ROBOTY !!!! Podrygiwałam w habicie siostry zakonnej do 22. Spektakl SIOSTRUNIE.
Ale zapomniałam dodać, że mój ulubieniec , basista Marcin, zakupił dla nas  Mon Cheri. Były przytulaski , buziaki i takie tam różności....? :) A Marcin kobiety kocha , oj kocha !!! Kocha je szczerze, wszystkie,  i bez wyjątku !

Dzisiaj troszkę z pazurem.....Pozdrawiam











                                              kapelusz - Zara
                                              narzutka - Tally Weijl  
                                              spodnie - New Yorker
                                                    buty - Sagan
                                                  torba - Reserved
                                             okulary  - Zara









         FOTO GG